wtorek, 13 listopada 2012

It's a gray day

Ostatnio "kolorowałam" swoimi legginsami te nasze jesienne szarości. Dziś wręcz odwrotnie. Kolor szary to motyw przewodni dzisiejszego zestawu. Może dla wielu osób jest to kolor smutny i ponury, jednak ja go uwielbiam. Był czas, że podczas zakupów podobały mi się wyłącznie szare wersje danego modelu ubrania. Na szczęście obecnie w mojej szafie jest dużo koloru. A w dzisiejszym zestawie, mała wariacja na temat koloru tylko w formie botków. A na głowie? Kiedyś standardowy, dziś sporadyczny, NATURALNY baranek.



t-shirt: kesi.pl    sweater: sh    skirt: Orsay    tights: e-marilyn.pl    shoes: DeeZee    necklace: H&M    bracelets: SIX

3 komentarze:

  1. ciekawe rajstopy

    OdpowiedzUsuń
  2. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń